Noworoczne spotkanie działaczy opozycji antykomunistycznej
Edward E. Nowak - przewodniczący Małopolskiej Rady DOA przywitał przybyłych na tegoroczne spotkanie Działaczy Opozycji Antykomunistycznej i Osób Represjonowanych z Powodów Politycznych. Serdecznie witał panią wicewojewodę Elżbietę Achinger. Przedstawił czlonków rady.
W imieniu własnym oraz Małopolskiej Rady Działaczy Opozycji Antykomunistycznej przekazał zebranym i ludziom środowiska, w tym także nieobecnym życzenia Szczęśliwego Nowego 2025 Roku, nade wszystko w zdrowiu, oraz dalszej aktywności obywatelskiej.
Następnie podzielił się z zebranymi refleksją. Dzisiaj w 163. rocznice Powstania Styczniowego warto sobie uzmysłowić, że należymy do tego szczęśliwego pokolenia, które zwyciężyło. Powstanie Solidarności, to jedno z nielicznych a może nawet jedyne ogólnokrajowe, gdy jako społeczeństwo odnieśliśmy zwycięstwo, nie bez ofiar, nie bez krzywd, ale wywalczyliśmy wolność, niepodległość, demokratyczną i samorządną Rzeczpospolitą Polskę.
Ale, co więcej, my nie tylko zwyciężyliśmy, ale także zbudowaliśmy podstawy rozwoju Polski, jakie nasze społeczeństwo, w tak wielkiej masie, nie miało nigdy w swojej ponad tysiącletniej historii.
Tak możemy być dumni. Polska nie jest w ruinie, ale jest pięknym rozwijającym się krajem. Zazdroszczą nam, już nie tylko Ukraińcy, Białorusini czy Rosjanie, ale nawet Brytyjczycy, Austriacy czy Niemcy, ba sami zaczynamy to dostrzegać.
Dlaczego nam się udało? Uważam, że głównie dzięki temu, że byliśmy wspólnotą, pomimo dzielących nas różnic, mieliśmy jasny cel: legalizację Solidarności, gdy to uzyskaliśmy sięgnęliśmy po Wolność, jak tylko pojawiła się taka możliwość, wykorzystaliśmy szansę a potem następna okazję, wchodząc do NATO, do Wspólnoty Europejskiej. Zabraliśmy się za pracę, naukę i stąd ten sukces, rozwoju.
Polska 20 krajem świata pod względem produktu krajowego brutto. Czy mogliśmy o tym marzyć 40 lat temu?
My już schodzimy ze sceny aktywnego życia, ale wciąż możemy coś zrobić; chyba powinniśmy namawiać wszystkich do wspólnoty, ze świadomością, że dzisiaj już nie wystarczy ta krajowa, że musimy spojrzeć z szerszej perspektywy. I trzeba umieć wykorzystać pojawiające się szanse.
Po chwili refleksji Edward Nowak mówił, iż Małopolska Rada DOA nie służy żadnej opcji politycznej, chociaż każdy z nas ma swoje poglądy, działamy wspólnie. Rada działa - tak jak obiecaliśmy - jako wspólna struktura, i ma charakter przedstawicielski poszczególnych środowisk: Solidarności, opozycji przedsierpniowej, młodzieżowych (NZS, FMW i WiP), niepodległościowych, samorządowych i gospodarczych, a także kobiet.
Przypomniał trzy główne kierunki działalności rady:
1) świadczenie pomocy i opieki uprawnionym,
2) tworzenie atmosfery szacunku i pamięci wobec działaczy i represjonowanych
3) integracja środowisk opozycyjnych.
Minął rok naszej działalności. W tym okresie odbyliśmy 10 posiedzeń Rady, przed każdym z nich pełniliśmy dyżury, na których udzielaliśmy konsultacji ludziom naszego środowiska, starających się o potwierdzenie statusu działacza lub osoby represjonowanej. Opiniowaliśmy wnioski kierowane do nas przez Szefa Uds. KiOR. Bardzo dużą wagę przykładaliśmy do pomocy i wsparcia tych koleżanek i kolegów, którzy potrzebowali naszej pomocy, nawet wypełniając z nimi wnioski o udzielenie wsparcia, gdy to był potrzebne. Nie ograniczyliśmy się tylko do tego, ale występowaliśmy do środowisk oraz instytucji i władz lokalnych o pomoc dla ludzi naszego środowiska. Niektóre gminy odpowiedziały na to oferując ulgi i dodatkowe uprawnienia dla działaczy opozycji, z innymi prowadzimy w tych sprawach rozmowy. Wydaje się, że najszerzej uprawnienia zaoferował nam Kraków. Docieramy także bezpośrednio do naszych ludzi, którzy niekiedy nic nie wiedzą o możliwościach jakie daje ustawa. Staramy się szeroko informować o tym, na różne sposoby.
Najważniejszą sprawą jaka nas zajmowała były działania w sprawie nowelizacji ustawy o działaczach. Nie przesadzę, jeśli powiem, że nasza rada była w tej sprawie jedną z najaktywniejszych, przeprowadziliśmy dosyć szeroką ankietę w środowisku i na tej podstawie sformułowaliśmy propozycje zmian w ustawie o działaczach. Obecnie, gdy projekt ustawy jest już sformułowany, opracowaliśmy Stanowisko naszej Rady w tej sprawie. Za chwile przedstawi je kolega T. Syryjczyk.Od początku naszej działalności dbamy o tworzenie atmosfery szacunku i pamięci wobec działaczy i represjonowanych. Dlatego bierzemy udział, w imieniu środowiska, w obchodach świąt państwowych, samorządowych, w rocznicach ważnych wydarzeń, namawiamy do uczestnictwa naszych kolegów i koleżanki, wszędzie, gdzie to możliwe podnosimy kwestie zasług działaczy naszego środowiska. Wydaje się, że w tej kwestii moglibyśmy zrobić znacznie więcej, ale potrzeba większego zaangażowania ludzi środowiska i naszego uczestnictwa.
Rada, znaczną uwagę przywiązuj do integracji środowisk opozycyjnych, chociaż nie jest to łatwo, bo lata podziałów, utrwaliły różnice niekiedy prowadziły do niepokojących działań. Poza kilkoma przypadkami osób, które działają w sposób ewidentnie niegodny, zdecydowana większość, rozumie podziały, ale działa na rzecz integracji. Poza takimi spotkaniami jak to sprzed roku i obecne, w ub. roku udało nam się zorganizować I Pieszy Rajd Solidarnych, już zapowiadamy drugi rajd w czerwcu, ze szlachetnym celem pomocy dla dzieci w pieczy zastępczej i dla Domu Dziecka w Bochni. O szczegółach za chwilę.
Na ulotce, która przygotowaliśmy przedstawiliśmy wykaz uprawnień jakie posiadają obecnie osoby ze statusem w bieżącym roku. Pozostajemy do dyspozycji w przypadku starań.
Na koniec wystąpienia przypomniał, że w ciągu minionego roku pożegnaliśmy kolejnych ludzi szeroko rozumianej Solidarności: Karola Krasnodębskiego z Tarnowa, Leszka Kochana z Huty Sendzimira, prof. Zygmunta Kolendę, o. Andrzeja Kłoczowskiego, prof. Zbigniewa Chłapa, Barbarę Kocot z Bochni, Andrzeja Martynuskę, Krystynę Zgud Strachocką artystkę plastyka, Bogdana Kowalewskiego z Duszpasterstwa Hutników, Edwarda Petlica ze Zgniatacza Huty Sendzimira, Zbigniewa Gąsowskiego z Orleanu, Mirka Chojeckiego z NOWej, Antoniego Jasińskiego samorządowca, Zbyszka Papierza z Myślenic, Bożenę Magott z Paryża, Janusza Tarabułę artystę plastyka, Andrzeja Paczkowskiego - historyka, Krzysztofa Owczarka z Zakopanego.
O śmierci Zbigniewa Paradowskiego z Huty poinformował Lesław Chruścik.
Uczciliśmy zmarłych koleżanki i kolegów - Minutą Ciszy.
Następnie głos zabrała kol. Krystyna Ryczaj-Marchewczyk, która mówiła o I Pieszym Rajdzie Solidarnych w dniu 7 czerwca, zorganizowanym z inicjatywy Małopolskiej Rady Działaczy Opozycji Antykomunistycznej w Wiśnicko-Lipnickim Parku Krajobrazowym: Nowy Wiśnicz, Lipnica Murowana.
Rajd miał na celu: promocję idei szeroko rozumianej solidarności prze małe "s" : międzypokoleniowej i z osobami potrzebującymi wsparcia, ale także integrację ponad podziałami oraz przypomnienie wydarzeń historii najnowszej, w tym głownie internowania działaczy Solidarności w stanie wojennym.
W pierwszym rajdzie pragnęliśmy zwrócić uwagę na temat pieczy zastępczej. W rajdzie wzięło udział 72 osoby oraz licznie podopieczni z Domu Dziecka oraz młodzież ze szkół zawodowych z Bochni. Zebraliśmy pieniądze, które przekazaliśmy domowi dziecka.
W tym roku, w dniu 13 czerwca planujemy II Pieszy Rajd Solidarnych, na który serdecznie zapraszamy.
Z kolei głos zabrał Tadeusz Syryjczyk, który dosyć obszernie przedstawił Stanowisko Małopolskiej Rady DOA w sprawie nowelizacji ustawy. Poniżej link do treści Stanowiska:
https://sss.net.pl/komunikat,stanowisko-malopolskiej-rady-dzialaczy-o,9.html
Po tym wstąpieniu rozpoczęła się dyskusja, którą zapoczątkowała Pani wicewojewoda Achinger składając życzenia noworoczne ludziom naszego środowiska, podkreślając potrzebę naszej wciąż aktywnej roli w życiu obywatelskim.
W dyskusji głos zabrali Tadeusz Matusz o potrzebie edukacji młodzieży, Przemek Migała o tym jak otrzymać miniaturkę odznaki, Halina Kurtyka o tym, że stosunkowo łatwo uzyskać świadczenia, Jacek Niedżwiecki o sprawie zajmowania emerytur, Łucja Berger - przewodnicząca Solidarności Emerytów i Rencistów Solidarności, Wojciech Przeździecki, Wiesława Ciesielska i inne osoby z sali. Po spotkaniu jeszcze długo trwały rozmowy w mniejszych gronach.
Wielka szkoda, że nie było na spotkaniu choćby najskromniejszego cateringu. Pomimo tego, spotkanie należy uznać za bardzo udane.
Edward E. Nowak





















